Louis część 2
Wyszłam z salonu i od razu skierowałam się w kierunku kuchni. Myślałam, że będzie gorzej, a jednak. Nazajutrz po przekroczeniu progu szkoły czułam na sobie nienawistne spojrzenia dziewczyn. Od razu zrozumiałam dlaczego. To one chciały być w parze z Tomlinsonem. Zabierajcie go ode mnie pomyślałam. Gdy na lekcji biologii jedna z dziewczyn podniosła i zapytała czy można zmienić parę. Nauczycielka zrozumiała doskonale o co chodzi. N- Nie ma żadnych zamian. Jedna nie chce z nim być, a druga chce. Nie każe wam się zakochiwać, tylko zrobić projekt. Wszyscy na lekcji zamilkli. Czułam na sobie wzrok Louisa. Doskonale wiedział, że nie chce z nim być w parze. Niech nie robi takiej skruszonej i niewinnej miny. I tak nikt się na to nie nabierze, a na pewno nie ja L- Ale ja nie chce zmieniać swojej pary. Czy ktoś mnie zapytał o zdanie? Ciszę przerwał głos Louisa. Każdy patrzył w tej chwili na Tomlinsona zdziwionym wzrokiem. N- Koniec dyskusji! Lista tematów wisi na drzwiach. A teraz wracamy do ...