Louis część 5!!!
W końcu się mój mózg zaczął pracować. Dotarło do mnie, że Tomlinson warczy na mnie w moim własnym domu. Chyba coś mu się pomyliło. Nagle poczułam przypływ odwagi. Wyrwałam się z żelaznego uścisku [T.I]- Co ty sobie ,myślisz, żeby wpadać do mojego domu i na mnie krzyczec. Ciebie naprawdę pogrzało!!!! L- A ciebie nie. Nie dałaś mi nic powiedzieć tylko się wydarłaś i poszłaś, a praktycznie uciekłaś. Tak też nie zachowują się normalni ludzie- wykrzyczał mi Tomlinson parsknęłam sarkastycznym śmiechem [T.I]- A ja coś ci powiedziałam Tomlinson. Nie krzycz na mnie w moim własnym domu. Nie rozumiesz prostego zdania. No to chyba powinieneś wrócić do podstawówki nie sądzisz – powiedziałam z sarkastycznym uśmieszkiem na twarzy L- Zadziorna jesteś. Gdybyś była taka w szkole, nikt by ci nie dogryzał pomyślałaś o tym Panno Tajemnicza [T.I]- Skończ z tym durnym przezwiskiem. To nie twoja sprawa jaka jestem. TY nie masz prawa mnie oceniać. Mojego zachowania czy postępo...