Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015
Obraz
Niall część 2 Wyszłam ze szkoły z mętlikiem głowy. Ten chłopak jest pełen sprzeczności. Ruszyłam w stronę domu, gdy mignęło mi czarne bmw. Nie zgadniecie kto był kierowcą tego cuda? Niall. Mój organizm zareagował dziwnie. Poczułam szczęście, radość, a jednocześnie złość. Żaden chłopak nie wywoływał u mnie aż takich emocji i do tego sprzecznych ze sobą. Dopiero teraz zobaczyłam, że w stoję w jednym miejscu jakaś idiotka. Pędem ruszyłam do domu. Chwyciłam jogurt torebkę musli i jakoś łyżką. Pobiegłam do swojego pokoju. Włączyłam muzykę i próbowałam się zrelaksować i zapomnieć o chłopaku, którego spojrzenie prześwietla jak rezonans. Siedziałam tak do wieczora. W stanie całkowitej melancholii. W końcu wstałam i poszłam pod prysznic. Wszystko było takie zwyczajne i proste. Banalnie proste. Spojrzałam w swoje odbicie lustrze. Niby byłam taka sama. Te same brązowe oczy, te same kręcone brązowe włosy. Po raz pierwszy poczułam się inna i obnażona. I to za sprawą tego chłopaka. Nie chcę tego c...
Obraz
Niall część 1 Siedziałam na nudnej lekcji matematyki. Malowałam różne rysunki na okładce zeszytu. Gdy do klasy weszła nasz wychowawca. Towarzyszył mu nowy chłopak. Miał farbowane włosy, bladą cerę i umieśnione ciało. Ubrany był dosyć zwyczajnie. W biały t-shirt i jasne kremowe rurki. Po chwili wgapiania się chłopaka. Usłyszałam głos wychowawcy W- Oto wasz nowy kolega. Niall Horan. Mam nadzieje, że przyjmiecie go ciepło. Niall usiądź z Kamilem. Kamil był to najprzystojniejszy chłopak każda dziewczyna marzyła być jego dziewczyną. Byłam wyjątkiem. Nie widziałam w Kamilu nic więcej niż ładniej buzi i durnego charakteru. Niall był dla niego zagrożeniem. Nauczycielka wróciła do lekcji, a ja wróciłam do swoich rysunków. Następnie chemia. Jęknęłam w duszy. Ruszyłam do pod klasę. 45 minut katorg. Usiadłam w klasie w mojej ostatniej ławce. Siedziałam w niej na każdej lekcji. Nie miałam żadnej przyjaciół. Byłam raczej typem samotnika. Do klasy zaczęła wchodzić reszta uczniów. Wśród nich nie b...
Obraz
Marcel część 9 Znikąd w jego ręku pojawił się pistolet.  [T.I]- John proszę odłóż pistolet. Nie zrobisz mi tego, przecież mnie kochasz. Porozmawiajmy.   J- Nie mamy o czym rozmawiać. Dopóki nasz kochany Marcel tutaj jest.    [T.I]- Nie widzisz tego, że się zmienił.  On nigdy nie chciał się skrzywdzić. Jeśli chciał mnie ci odbić. Nie musiał by ukrywać kim jest, tylko wykorzystał by swój wygląd i urok.   J- Kochanie. Namącił ci w głowie. Nie wiesz co mówisz. Gdyby nie on. Nadal byłabyś moja.   [T.I]- Nie byłabym twoja. Zdradziłeś mnie wielokrotnie. Żadna kobieta nie potrafi wybaczyć tego co ty zrobiłeś. Jeśli chcesz zastrzelić jego. To najpierw musi zabić mnie: John już otwierał usta by coś powiedzieć: Nie wierzysz mi: zaśmiałam się: Chcesz się przekonać   M- [T.I] NIE! zagrzmiał głos Marcela: Nie waż się tak mówić. John załatwmy to jak dorośli. Puść ją. Pozwól jej odjechać. Rozliczymy to w cztery oczy.   J- Bardzo zabawne. Nie m...
Obraz
Marcel część 8 Perspektywa Marcela: Zabije gnoja. Jak śmiał dotknąć moją [T.I]. Muszę ją odzyskać. Pójdę na to spotkanie z Johnem. Skopię mu tyłek i odzyskam moją dziewczynę. Mam nadzieje, że nic się jej nie stało. Jakim trzeba być mężczyzną, żeby coś takiego zrobić kobiecie, którą podobno kocha. To nie jest miłość. To jest szaleństwo. Ona po prostu była jego zdobyczą. Nie miała prawa z nim zerwać. Dopóki on tak nie zadecyduje. Może powinienem zadzwonić na policje, ale jak się dowie. Nie chce ryzykować życia mojej ukochanej [T.I]. Rozpłakałam się jak małe dziecko. To wszystko moja wina. Powinienem z nią zostać. Wiedziałem doskonale jaki jest John. Nigdy go nie podejrzewałem, że posunie się do czegoś takiego. Do wieczora pałętałem się bez celu po domu. Założyłem czarne dresy, czarna bluzę i czarne adidasy. Wyglądałem jak jakiś bandyta. Wsiadłem do samochodu i wyjechałem z parkingu. Skierowałem się w kierunku starych magazynów. Na miejsce dojechałem o 19,00. John już tam był. Trzyma...