Niall część 2 Wyszłam ze szkoły z mętlikiem głowy. Ten chłopak jest pełen sprzeczności. Ruszyłam w stronę domu, gdy mignęło mi czarne bmw. Nie zgadniecie kto był kierowcą tego cuda? Niall. Mój organizm zareagował dziwnie. Poczułam szczęście, radość, a jednocześnie złość. Żaden chłopak nie wywoływał u mnie aż takich emocji i do tego sprzecznych ze sobą. Dopiero teraz zobaczyłam, że w stoję w jednym miejscu jakaś idiotka. Pędem ruszyłam do domu. Chwyciłam jogurt torebkę musli i jakoś łyżką. Pobiegłam do swojego pokoju. Włączyłam muzykę i próbowałam się zrelaksować i zapomnieć o chłopaku, którego spojrzenie prześwietla jak rezonans. Siedziałam tak do wieczora. W stanie całkowitej melancholii. W końcu wstałam i poszłam pod prysznic. Wszystko było takie zwyczajne i proste. Banalnie proste. Spojrzałam w swoje odbicie lustrze. Niby byłam taka sama. Te same brązowe oczy, te same kręcone brązowe włosy. Po raz pierwszy poczułam się inna i obnażona. I to za sprawą tego chłopaka. Nie chcę tego c...