Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Louis część 7

Obraz
Louis kim on tak naprawdę jest? Gdy oglądałam zdjęcia, których było pełno. Pomyślałam, że jest on ciepłym czułym i opiekuńczym człowiekiem. Dlaczego on się kreuje na bezdusznego i zimnego człowieka. Przecież taki Louis jest lepszy. Co się zdarzyło w jego życiu? Stałam tak łazience i myślałam. Co się stało ze mną? Wystarczył jeden pozytywny gest a ja zaczynam się do niego przekonywać? Przecież to nierealne. Podczas oglądania zdjęć rodziny Tomlinson. Poczułam pustkę i coś na kształt zazdrości. Dlaczego ja tego nie mogę mieć. Tego ciepła rodzinnego i poczucia że ktoś mnie kocha. Po raz kolejny tego dnia po mojej twarzy spłynęły łzy, Szybko się otrząsnęłam się i wyszłam z łazienki. Zastałam Louisa w kuchni, który rozmawiał z mamą L- Tak mamo. Dobrze, Kocham cię. Ucałuj wszystkich ode mnie Poczułam, po raz pierwszy że Louis tak naprawdę jest dobrym człowiekiem. Rozłączył się i uśmiechnął się ciepło. L- Jesteś już. To dobrze zrobiłem kakao. Mam nadzieje, że lubisz [T.I]- Chyba każdy lubi...

Louis część 6

Obraz
Tomlinson nie pojawił się u mnie w domu do końca tygodnia. W szkole jedynie przypatrywał mi się i warczał na każdego, który napatoczył się na jego drodze. Mi osobiście to nie przeszkadzało, ale jeżeli nie pojawi się w moim domu w poniedziałek punktualnie o 16,00 mam zamiar go wykreślić z projektu. Piątek nadszedł błyskawicznie. Wychodziłam spokojnie z budynku szkoły, gdy poczułam że ktoś łapie mnie za łokieć ciągnie z powrotem do wnętrza gmachu. Kątem oka zobaczyłam, że to Louis. Próbowałam się wyrwać, ale to na nic. Chwycił mój łokieć mocniej i zaciągnął do pierwszej lepszej napotkanej sali. [T.I]- Co ty do jasnej cholery wyprawiasz?!: Wykrzyczałam L- A co ja niby takiego Ci robię? [T.I]- Po pierwsze zaciągasz mnie do jakieś pustej klasy, po drugie i najważniejsze olewasz nasz wspólny projekt. Nie informując mnie o tym L- A co stęskniłaś się za mną moja Panno Tajemnicza Na jego słowa zareagowałam głośnym śmiechem, którego nie potrafiłam opanować oczywiście próbowałam. [T.I]- Nie...