Niall część 8
Nazajutrz obudziłam się jak co rano. Wspomnienia z wczorajszego wieczora. To musiał być sen. Niall wampirem. Totalna bzdura. Dopiero teraz zauważyłam bluzę Nialla. Leżała spokojnie na krześle. Nie wiem co mi odbiło chwyciłam ją i szybko przycisnęłam do siebie. Zaciągnęłam się jego zapachem. Był nieziemski. Nie były to żadne perfumy. Ona po prostu pachniała Niallem. Czyli najwspanialszym zapachem na świecie. Ech wstałam i szybko. Ubrałam się w zwykłe ciemne rurki i białą bokserke. A na ramiona zarzuciłam bluzę Nialla. Wzięłam torbę i wyszłam z domu. Nie miałam ochoty znowu się kłócić z rodzicami. Opóściłam dom niezauważenie. Na schodkach siedział Niall. N- Hej skarbie. Ślicznie wyglądasz, a zwłaszcza w mojej bluzie: i delikatnie zachichotał...