Louis część 2

Wyszłam z salonu i od razu skierowałam się w kierunku kuchni. Myślałam, że będzie gorzej, a jednak. Nazajutrz po przekroczeniu progu szkoły czułam na sobie nienawistne spojrzenia dziewczyn. Od razu zrozumiałam dlaczego. To one chciały być w parze z Tomlinsonem. Zabierajcie go ode mnie pomyślałam. Gdy na lekcji biologii jedna z dziewczyn podniosła i zapytała czy można zmienić parę. Nauczycielka zrozumiała doskonale o co chodzi.
N- Nie ma żadnych zamian. Jedna nie chce z nim być, a druga chce. Nie każe wam się zakochiwać, tylko zrobić projekt.
Wszyscy na lekcji zamilkli. Czułam na sobie wzrok Louisa. Doskonale wiedział, że nie chce z nim być w parze. Niech nie robi takiej skruszonej i niewinnej miny. I tak nikt się na to nie nabierze, a na pewno nie ja
L- Ale ja nie chce zmieniać swojej pary. Czy ktoś mnie zapytał o zdanie?
Ciszę przerwał głos Louisa. Każdy patrzył w tej chwili na Tomlinsona zdziwionym wzrokiem.
N- Koniec dyskusji! Lista tematów wisi na drzwiach. A teraz wracamy do do lekcji.
Co mu odwaliło w tym jego pustym łbie. Nie powinien tak mówić. Chciał mi dokuczyć? To mu się udało.Zrobię ten durny projekt razem z nim, a później więcej się nie będę  musiała męczyć się z tym idiotą. Z moich ust wyszło cicho westchnienie. Wzięłam zeszyt i zapisałam temat. Zamiast robić notatki z lekcji. Moje ręce chwyciły ołówek i zaczęły rysować. Na kartce widniały duże oczy, otoczone wachlarzem rzęs. Były to oczy samego Tomlinsona, tylko to w nim było piękne. Lazurowe tęczówki. Natychmiast się opamiętałam.Po skończonej lekcji, zamiast iść pod klasę w której mam kolejną lekcje. Zatrzymałam się przez chwilę pod drzwiami od sali. Znalazłam swoje nazwisko. [T.N] i Tomlinson: " Klonowanie zwierząt, roślin, i ludzi. Scharakteryzuj i wyraź własną opinie na dany temat. " Temat od razu przypadł mi do gustu. O 16,00 miał przyjść Louis. Zjadłam ryż z warzywami. Czekając na niego włączyłam tv. Akurat w leciał mój ulubiony serial. Bez wahania rozsiadłam się na wygodnej kanapie. Równo o 16,00 usłyszałam pukanie do drzwi. Przynajmniej zjawił się punktualnie. Westchnęłam i skierowałam się w stronie drzwi i je otworzyłam.
[T.I]- Część. Wejdź: powiedziałam siląc się na uprzejmy ton.
L- No hej. Gdzie pracujemy?: powiedział wesoło
[T.I]- W moim pokoju. Chcesz coś do picia?: zapytałam.
L- Nie, dziękuje
Jednak zna takie słowo jak dziękuje. Skierowałam się na chwilę do kuchni po szklankę i sok grejpfrutowy. Widziałam jak Louis się skrzywił na widok soku. Oj jaka szkoda pomyślałam sarkastycznie.Ruszył za mną do mojego pokoju. Mój pokój był zwyczajny. Dwie ściany były miętowe a dwie szare. Szafa, biurko, łóżko i pufa, którą uwielbiam. Na ścianach były ulubione rysunki mojego autorstwa.
[T.I]- Myślałam żeby to zrobić w formie prezentacji. Najpierw klonowanie zwierząt, roślin. A na końcu próby klonowania ludzi i nasza opinia. Co o tym myślisz ?: zapytałam
L- Myślałem o tym samym. Dzisiaj możemy zająć się szukaniem informacji na temat klonowania zwierząt.
[T.I]- Dobra. Ty szukaj w książkach a ja poszukam w internecie.: Skrzywił się gdy usłyszał, że ma szukać w książkach. Doskonale wiedziałam, że nie spodoba się to Louisowi, ale trudno takie jest życie. Usiadłam na swojej pufie a Tomlinson zajął moje łóżko. Pracowaliśmy w kompletnej ciszy. Nie przeszkadzało mi to, ale jemu najwyraźniej tak, bo przełamał ciszę..
L- Dlaczego nie dajesz się nikomu poznać? : zapytał
[T.I]- To nie twój interes. Wracaj do szukania: odpowiedziałam jak z automatu
L- Już znalazłem. Dlaczego każdego zbywasz: Nie dawał za wygraną powoli zaczynał mnie irytować
[T.I]- Tomlinson czego ty w ogóle ode mnie chcesz co ?! Po prostu nie czuje chęci, by ktoś mnie mnie poznawać
To była prawda nie chciałam integrować się z tą klasą. Z ludźmi tego pokroju co Louis czy puste lalki z naszej klasy.
L- A moim zdaniem chcesz: tym zdaniem przelał czarę goryczy
[T.I]- Co ty w ogóle możesz wiedzieć na mój temat. Nie masz prawa wydawać opinii na temat, którego w ogóle nie znasz!! Natychmiast wyjdź !!




Dzisiaj Pierwszy Luty, więc urodziny naszego Loczka!!!! Chciałam mu złożyć najserdeczniejsze życzenia z całego serducha. Przede wszystkim spełnienia każdego z jego marzeń i duuuużo zdrowia, oraz dużo uśmiechu na jego twarzy <3

Komentarze

Popularne posty z tego bloga