Niall część 5
Nie wiedziałam co we mnie wstąpiło. Całowałam go zachłannie i mocno. To on to wszystko przerwał. Chwycił mnie za nadgarstki i osunął mnie od siebie.N- [T.I] przepraszam. Nie powinno w ogóle do tego dojść
[T.I]- O czym ty mówisz ? powiedział zszokowana : Nie jestem dziewczyną dla ciebie tak? Brzydzę cię: warknęłam. Odwróciłam się i zeszłam z jego kolan. Łzy napłynęły mi do oczu. Chwyciłam torbę i miałam już wychodzić, gdy Niall chwycił mnie za rękę.
N- [T.I] to nie tak: powiedział łagodnie: Nie jestem facetem dla ciebie. Jestem niebezpieczny musisz to zrozumieć
[T.I]- Nie masz lepszej wymówki: warknęłam: Nie musiałbyś teraz żałować, że mnie pocałowałeś
Otworzyłam drzwi od samochodu i wyszłam. Mocno trzasnęłam drzwiami i pobiegłam do domu. Za sobą słyszałam krzyki Nialla, gdy znikąd stanął mi przed drzwiami
[T.I]- Co u licha ? warknęłam
N- [T.I] mylisz się. Wcale tego nie żałuje. Nie możemy się...
Ominął mnie i ruszył do swojego samochodu. Ten chłopak był jeszcze bardziej tajemniczy niż wcześniej. Intrygował mnie, ale on nie chce nawet się ze mną przyjaźni. Nie mogę go do tego zmusić. Powinnam zapomnieć o tym co się stało. Może powinnam przyjąć zaproszenie Jasona. Zapomnę o nim. Będę żyła jakby go nie było. Dopiero teraz Zorientowałam się, że stoję przed drzwiami. Przekręciłam w końcu klucze i weszłam do domu. Nie wiem czemu, ale kiedy znalazłam się w swoim pokoju. Rzuciłam się na łóżko i płakałam. Cała frustracja dzisiejszego dnia wypłynęła razem z łzami. Rano, gdy weszłam do szkoły. Zobaczyłam Nialla siedział pod klasą i słuchał muzyki. Wzięłam głęboki oddech i usiadłam przy ścianie. Jak najdalej od niego. Poczułam, że ktoś koło mnie siada
J- Część [T.I].
[T.I]- Hej Jason: powiedziałam uśmiechając się delikatnie
J- Mam do ciebie pytanie. Może byś chciała ze mną wyskoczyć wieczorem do kina. Co ty na to? : słyszałam w jego głosie nadzieje
[T.I]- Pewnie czemu nie. Dzisiaj 18. Pasuje ci ?
J- Pewnie: uśmiechnął się i odszedł pod klasę, w której ma lekcje. Spojrzałam, wtedy na Nialla jego oczy miałam najciemniejszy odcień jaki kiedykolwiek widziałam, a ręce miał mocno zaciśnięte. O co mu chodziło. Byłam pewna, że wszystko słyszał. Zignorowałam to. Przecież sam nie chciał się ze mną zadawać. Gdy, tylko zabrzmiał dzwonek, weszłam do klasy.
Hejka przed wami kolejna część Nialla. Wiem, że późno, ale tak wyszło. Niestety moje wakacje nie należą do udanych. W czwartek jadę do Gdańska więc w poniedziałek powinnam dodać kolejną część Nialla :*

Komentarze
Prześlij komentarz