Niall część 8

Nazajutrz obudziłam się jak co rano. Wspomnienia z wczorajszego wieczora. To musiał być sen. Niall wampirem. Totalna bzdura. Dopiero teraz zauważyłam bluzę Nialla. Leżała spokojnie na krześle. Nie wiem co mi odbiło chwyciłam ją i szybko przycisnęłam do siebie. Zaciągnęłam się jego zapachem. Był nieziemski. Nie były to żadne perfumy. Ona po prostu pachniała Niallem. Czyli najwspanialszym zapachem na świecie. Ech wstałam i szybko. Ubrałam się w zwykłe ciemne rurki i białą bokserke. A na ramiona zarzuciłam bluzę Nialla. Wzięłam torbę i wyszłam z domu. Nie miałam ochoty znowu się kłócić z rodzicami. Opóściłam dom niezauważenie. Na schodkach siedział Niall.
N- Hej skarbie. Ślicznie wyglądasz, a zwłaszcza w mojej bluzie: i delikatnie zachichotał. Moja twarz nabrała rumieńców. Dyskretnie popatrzyłam na jego usta. Chciałam żeby mnie pocałował. Niall chyba się domyślił o co mi chodzi, bo pochylił się i złączył nasze usta w delikatnym pocałunku.
[T.I]-  Tak mogę codziennie zaczynać dzień.
N- Miałem nadzieje, że zgodisz się abym dzisiaj jutro, oraz zawsze woźił cie do szkoły.
[T.I]- Bardzo chętnie kochanie: powiedziałam cała czerwona na twarzy.
N- Po raz pierwszy powiedziałaś do mnie kochanie. Pięknie to brzmi. A teraz jedziemy na lekcje.
Westchnęłam znowu szkoła. Nie lubiłam nigdy szkoły. Zawsze uważali mnie za dziwoląga, może teraz dzięki Niallowi ją polubię. Nie zauważyłam kiedy parkowaliśmy pod szkołą.
N- Gotowa? zapytał wesoło
[T.I]- Nie, ale chodźmy: Byłam cała w nerwach.
N- Wszystko będzie dobrze. Zaufaj mi: powiedział cicho patrząc prosto w moje oczy.
[T.I]- Tobie ufam, ale nie im. Zobaczysz co się będzie działo, gdy wejdziemy razem do szkoły.: powiedziałam z goryczą.
N- Olejmy ich. Oni nie są nam do niczego potrzebni: oboje zachichotaliśmy. Niall splótł nasze palce i ruszył w kierunku wejścia. Wszyscy patrzyli na nas z niedowierzaniem. Jak to możliwe, że Niall Horan chodzi z [ T.I] [ T.N]. Niall widząc ich miny prychnął i ruszył w kierunku klasy.
N- Widzisz nie było tak źle.
[ T.I]- Nie wcale, ale ich miny bezcenne.
N- Szkoda, że nie wzięłem aparatu: i zachichotał cicho.
[T.I]- I co ja z tobą mam: westchnęłam teatralnie.
N- Raj na ziemi kochanie
[T.I]- Raj chyba piekło: prychnęłam.
N- Raj: wyszeptał mi na ucho delikatnie je przygryzając.
[T.I]- Ech
Lekcje minęły jak błyskawica. Nie wiedziałam, kiedy siedziałam w samochodzie. Przypomniało mi się pytanie z wczorajszego wieczora
[T.I]- Niall a co na to twoi rodzice?
N- Przyjmujesz się moimi rodzicami, ale jeśli cię tak to bardzo interesuje. Chcą cię bardzo poznać, oraz zobaczyć jaka dziewczyna skradła serce ich jedynego syna: i zaczął śmiać. Mi nie było do śmiechu. Idiota
N- [T.I] kochanie. Nie masz co się martwić. Moi rodzice już cię lubią. Wiesz co powiedziała moja matka
[T.I]- Nie, ale pewnie zaraz mnie oświecisz.
N- Moja matka powiedziała, że musisz być niezwykłą dziewczyną. Skoro cały czas ci się przeciwstawia i zaczęła się śmiać.
Zaśmiałam się cicho. Teraz powinno być wszystko okej. Wspięłam się na palce i pocałowałam go namiętnie

Dzisiaj dedykuje sobie tą część ponieważ kończę dzisiaj 18 lat. Do zobaczenia :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga