Niall czesc 7
Z gardła Nialla wydobyło się warknięcie. Plecami przywarłam do drzewa. Boże niech mu nic się nie stanie. Widziałam przerażone spojrzenie Jasona. To o niego powinnam się martwić, a nie o Nialla. Przez chwilę popatrzyłam na Jasona. On się w ogóle nie bał udawał. Dopiero teraz zobaczyłam dziki błysk w jego oczach.
J- Zadarłeś z niewłaściwą osobą drogi książę: warknął.
N- Nie sądzę, ale jednak jestes idiotą: zaśmiał się wrednie: Jak mogłeś pomyśleć, że zostawie z tobą dziewczynę, na której mi zależy.
J- Ona i tak będzie moja zapamietaj to sobie
Odszedł. Stałam nie wierząc co usłyszałam. Zależy mu na mnie. I do jasnej anielki kim on jest. Dlaczego warczy jak jakies zwierze.
N- Wszystko w porządku? zapytał
[T.I]- Nie. Kim ty w ogóle jesteś: zapytałam. W moich żyłach krew płynęła coraz szybciej. Oddychałam jak jakaś desperatka
N- Spokojnie. Usiądź. Porozmawiajmy
Usiadłam pod drzewem. Zadrżałam nie ze strachu, tylko z zimna. Niall to chyba zauważył i ściągnął swoją bluzę i zarzucił mi na ramiona
[T.I]- Dzięki: mruknęłam
N- Więc chcesz wiedzieć kim naprawdę jestem. Możesz uznać mnie za wariata, ale jestem wampirem. I jak się pewnie domyśliłaś z rozmowy jestem ich księciem.
Zamilkł chyba czekał jak zerwe się z krzykiem i uciękne. Jego nie doczekanie.
[T.I]- Kurcze zakochałam się w facecie, który jest wampirem i do tego jest ich księciem: zaczelam się głośno śmiać.
N- Więc przyjmujesz moje zaloty
[T.I]- Zastanowie się: zażartowałam: A teraz chcę wrócić do domu.
N- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem pani: i się ukłonił. Zaczęłam chichotać jak opętana. Wstałam i zacęliśmy kierować się w stronę mojego domu. Niall splótł palce z moimi. Szliśmy śmiejąc się. Po chwili byliśmy już pod moim domem
N- Do zobaczenia jutro moja dziewczyno
Kocham cię: złączył nasze usta w krótkim pocałunku: i ruszył stronę domu. Nie wierzyłam w to co się dzieje. Po pierwsze Niall Horan jest moim chłopakiem, po drugie jest wampirem, a po trzecie co na to jego rodzice. Z mętlikiem w głowie poszłam spać
Przepraszam, że musieliście tyle czekać ale brak internetu daje popalić. Obiecuje, że od listopada wszystko wróci do normy. Jeszcze raz was przepraszam. Mam nadzieje, że w szkole jest okey. Do zobaczenia ;*
Komentarze
Prześlij komentarz