Niall część 11
Nazajutrz pojechaliśmy prosto do mojego domu. Przez całą droge próbowałam się rozluźnić, ale na darmo. Niall parkując pod moim domem spojrzał na mnie i po chwili. Z jego ust wydostało się węstchniecie.
N- [T.I] nie stresuj się tak. Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz twoi rodzice zrozumieją. Przecież pragną dla ciebie wszystkiego co najlepsze. Głowa do góry i idziemy.
[T.I]- Tak jest panie kapitanie
Zaśmiał się i szybko cmoknął mnie w usta. Zapukałam do drzwi, a Niall chwycił mnie za ręke. Chciał mi tym gestem dodać otuchy. Poczułam się trochę lepiej. Drzwi otworzyła mi moja mama.
[T.I]- Możemy wejść ? : zapytałam.
M- Kochanie oczywiście, że możecie wejść. Swoje kroki od razu skierowaliśmy do salonu. Na kanapie przed telewizorem siedział tata i czytał swoją gazete. Było to jego stałe miejsce miejsce. Po chwili ciszy odezwałam się
[T.I]- Część tato: powiedziałam cicho.
T- [T.I] gdzieś się tyle czasu podziewałaś. Martwiliśmy się z mamą o ciebie. Myśleliśmy, że coś ci się stało. To nie odpowiedzialne. A jakby on ci coś zrobił.: powiedzia wskazując palcem na Nialla.
[T.I]- Tato uspokój się.: tym razem przerwał mi Niall
N- Nigdy bym nie skrzywdził [T.I]. Kocham ją, jak nikogo na tym świecie.
[T.I]- A tak po za tym przyszliśmy wam coś powiedzieć. Niall mi się oświadczył, a ja się zgodziłam.
Przez chwilę panowania kompletnej ciszy. Usłyszałam dźwięk rozbitej porcelany, a potem krzyk rodziców. Słyszałam, tylko że marnuje sobie zycie. Niall nie zważając na krzyki moich rodziców. Chwycił mnie za ręke i wyprowadził z domu. Widziałam, że był wściekły. Siedząc w samochodzie Niall dopiero się odezwał.
N- A myślałem, że moi rodzice mają hopla.: zaśmiał się cicho: Jesteś pewna, że chcesz wszystko poświęcić. Rodzine, stare poukładane życie. Dla mnie. Nie jestem tego wart. Pomimo tego, że cię kocham najmocniej na świecie: powiedział patrząc prosto w moje brazowe oczy.
Przez chwile milczałam cicho. Czy będe teskniła za rodzicami. Prosta odpowiedzieć. Nie. Dopiero Niall pokazał mi jak żyć, by po kilkudziesieciu latach można było powiedzieć, że tak przeżyłam swoje życie tak jak chciałam: spojrzałam na niego czule i pochyliłam się w jego stronę.
[T.I]- Nigdy nie będe żałować, że to poświeciłam. Jesteś najlepszą nagrodą, która wymazuje wszystkie niedoskonałości. Nigdy więcej nie mów mi tak bzdur. Kocham cię i tylko to się liczy.
I po tym złączyłam nasze usta w czułym pocałunku.
Hejka przed wami króciutka przed ostatnia część Nialla. Wiem, że posty nie są dodawane tak ja bym chciała, ale to przez ilość nauki. W klasie maturalnej nie jest łatwo, a zwłaszcza kiedy chce się dostać na dobrą uczelnie. Przepraszam :) ;*
Komentarze
Prześlij komentarz