Niall

Dlaczego Bóg odebrał mi go odebrał. To niesprawiedliwe. Niall James Horan był to najwspanialszy i najbardziej uroczy mężczyzna jaki chodził po tej ziemi. A przede wszystkim był moim chłopakiem. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie jakby to było wczoraj.Wracałam zmęczona z pracy. Pracowałam w pobliskiej kawiarni jako kelnerka. Dzisiaj mieliśmy ciężki dzień. Marzyłam, tylko o o długiej relaksującej kąpieli i ciepłym łóżeczku. Po chwili poczułam, że ktoś się ode mnie odbija, potem spojrzałam na swoją białą bokserkę. Była w cała w kawie.Emocje wzięły w górę i zaczęłam krzyczeć na bogu winnego Irlandczyka. Nie do końca bez winy, już wtedy zobaczyłam piękne niebieskie oczy, które mi się przyglądały.
[T.I]-  Coś ty narobił?! Teraz jestem cała brudna. Nie masz oczy czy co?!
N- Przepraszam. Nie chciałem, żeby tak wyszło.
[T.I[- Następnym razem uważaj jak chodzisz burknęłam i ruszyłam szybko w stronę domu. Leżąc już spokojnie w moim ciepłym łóżeczku. Stwierdziłam, że za ostro potraktowałam tego chłopaka. Farbowane blond włosy dodawały mu uroku i te niebieskie oczy przypominające bezkresny ocean. Był naprawdę przystojny. Nie potrzebnie tak na niego nakrzyczałam. Wydawało mi się, że nie był na mnie zły. [T.I] daj spokój i tak pewnie już nigdy go nie zobaczysz. Jednak los lubi płatać figle. Nazajutrz weszłam do kawiarni cała uśmięchnięta
S- [T.I] przebieraj się szybko. Mamy tu urwanie głowy usłyszałam głos mojej szefowej. W duszy jęknęłam. Przebrałam się i od razu podeszłam do stolika, który stał w kącie lokalu. Byłam pewna, że siedział tam chłopak. Miał na sobie czarnego full capa i dopasowane okulary przeciwsłoneczne.
[T.I]- Dzień dobry. Co podać zapytałam uśmiechając się.
N- Po proszę herbatę i sernik. Powiedział bez zająknięcia. Miałam już odejść, gdy znowu usłyszałam jego cudowny głos. Byłam pewna, że to ten sam chłopak, który wylał na mnie kawę.
N- Poczekaj. Chciałbym zaprosić cię na kawę i na ciastko. W ramach rekompensaty za wczorajszy incydent powiedział uśmiechając się słodko.
[T.I]- Pewnie. Kończę o 15,00. Czekaj pod kawiarnią.
N- Będę na pewno.
Z Niallem zaczęliśmy się coraz częściej spotykać. Spędzaliśmy czas na wspólnych wygłupach, śmianiu się czy na zwykłym oglądaniu w filmów. No i stało w końcu zostaliśmy parą. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Był to mój najwspanialszy dzień w moim młodym życiu. Był wtedy ciepły, słoneczny dzień. Nic dodać nic ująć. Niall zabrał mnie do lasu. Gdy tylko znaleźliśmy si ę w nim. Przewiązał mi oczy czarną bandamką. i wziął mnie na ręce. Od jego perfum zakręciło mi się w głowie. Nie wiem ile tak szliśmy.Godzinę czy krócej. W końcu postawił mnie na ziemi i zdjął bandamkę. Moim oczom ukazała się śliczna polanka. Usłana była białymi, fioletowymi i żółtymi kwiatkami. Na samym środku znajdował się koc. z koszykiem.
N- Zapraszam. usłyszałam delikatny głos Niall, tuż przy moim uchu. Chwycił mnie za rękę i poprowadził w stronę koca. Siedzieliśmy śmiejąc się, żartując jedząc przy tym przepyszne jedzenie. Gdy z jego malinowych ust padły dwa najpiękniejsze słowa.
N- [T.I] Kocham cię.Nie jak przyjaciółkę czy siostrę. Jesteś najważniejszą osobą w moim życiu
[T.I]- Niall ja ciebie też kocham.
Złączył nasze usta w słodkim wyrażającym wszystkie uczucia pocałunku. Nasz związek był inny niż pozostałe związki. Przez dwa lata nie było ani jednej kłótni. Mieliśmy do siebie bezgraniczne zaufanie. Pamiętam ten dzień. To był najgorszy dzień mojego życia. Niall miał dzisiaj do mnie przyjść. Chciał mi coś bardzo ważnego powiedzieć. Był taki szczęśliwy, jak to mówił. Zbliżała się o 16,00 umówiona godzina, a go nie było. Musiało coś się stać. Niall nigdy się nie spóźniał. Po 17,00 usłyszałam pukanie do drzwi. Byłam pewna, że to on.Podbiegłam szybko do drzwi. Poprawiając przy tym swoją szafirową sukienkę. Otworzyłam drzwi, zamiast jego ujrzałam policję.
P- Dzień dobry. Panna [T.I][T.N]?
[T.I]- Tak to ja. A coś się stało?
P- Pani jest dziewczyną Nialla Horana.
[T.I]- Tak.
P- Pan Horan miał wypadek ulicę wcześniej. Samochód osobowy wjechał w pana Horana. Pani chłopak nie miał szans na przeżycie. Przykro nam. To miało być chyba dla pani. Proszę
Podał mi czerwone pudełeczko i odszedł. Zamknęłam drzwi. Zsunęłam się po drzwiach. Płacząc jak małe dziecko. to nie mógł być mój Niall.On zaraz tu przyjdzie. To głupi żart. Dławiłam się własnymi łzami. Nie wiem ile siedziałam pod drzwiami. Wzięłam pudełeczko, które leżało, obok mnie i je otworzyłam. Znajdowałam się tam złoty pierścionek, z malutkim rubinem w środku. To był pierścionek babci Nialla. On chciał mi się oświadczyć. Łzy jeszcze bardziej zaczęły spływać po mojej twarzy. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej. Byłam jak wrak. Mama przyjaciele chcieli się ze mną kontaktować, ale ja nie otwierałam a ni drzwi, ani nie odbierałam telefonów. Chodziłam ubrana w t-shirt i dres Nialla, które pachniały nim. Siedziałam wieczorem w mojej sypialni. Po co mam żyć bez ukochanej osoby. Wzięłam żyletkę. Miałam zadać pierwszą ranę, gdy usłyszałam głos, jego głos.
N- [T.I] kochanie nie rób tego proszę jego głos był delikatny jak zawze
[T.I]- Niall, ale ja nie mogę bez ciebie zyć. Nie umie. Moje życie nie ma sensu. Proszę zabierz mnie ze sobą.
Moje oczy zaszły łzami, które spływały po chwili po twarzy. Wyglądał tak jak pierwszy raz się spotkaliśmy. Wyglądał idealnie. Z tymi swoimi farbowanymi włosami przeszywającymi błękitnymi oczami, przypominające oceran.
N- Dobere kochanie. Chwyć mnie za rękę.
Mocno chwyciłam jego ręce i poszłam razem z nim. Znaleźliśmy się na naszej polance. Ja i  Niall byliśmy sobie przeznaczeni., nawet śmierć nie zdołała nas rozdzielić. Teraz będziemy już całą wieczność.
KONIEC


Hej. Dzisiaj smutny z Niallem, z powodu dnia doła, który dzisiaj mam, oraz wspomnień z moją byłą przyjaciółkę. Po dwóch lat stwierdziła, że nie powinniśmy się przyjaźnić. Mam nadzieje, ze znajdą się komentarze pod tym imaginem i że się wam podoba. Dozobaczenia :)

Komentarze

  1. JESTEM CHORA 3 RAZ W CIĄGU 3 MIESIĘCY I PRZEZ CIEBIE ROZSTROJONA EMOCJONALNIE ;-; JAKOŚ MI TERAZ TAK SMUTNO ._. MAM NADZIEJĘ, ŻE NASTĘPNY BĘDZIE WESELSZY, MOŻE Z HAZZĄ URODZINOWY?
    Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA NASTĘPNY
    ELLA

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy tylko skończę partowca z Zaynem zabieram się za partowca z Marcelem. Mam nadzieje, że ci się spodoba. Nawet mam już mam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga