Zayn część 4

Przez resztę dnia unikałam zayn'a  jak ognia. Na angielskim liczyłam minuty do końca. Jeszcze tylko 5 minut powtarzałam w duchu. Wydawało mi się, że te 5 minut trwa w nieskończoność. Gdy tylko zabrzmiał upragniony, szybko pobiegłam do szatni i wyleciałam ze szkoły jak torpeda, jeśli jest to możliwe. Po lekcjach bez żadnej zapowiedzi poszłam do [I.T.P]. Musiałam z kimś pogadać. Ja przez z niego wariuje. Gdy, tylko widzę moje serce przyspiesza, uwielbiam jego czekoladowe oczy i idealne ułożone włosy. Nie wierzyłam, że przez jeden wieczór można się zakochać. Cały mój poukładany świat lęgnął w gruzach. Energicznie zapukałam do mahoniowych drzwi. W drzwiach stanęłam moja przyjaciółka
[I.T.P]- Wiesz, przeczuwałam, że dzisiaj przyjdziesz.  Wchodź
[T.I]- Dzięki. Muszę z kimś pogadać: powiedziałam siedząc u niej w pokoju
[I.T.P]- Chodzi o Zayna. Mam rację
[T.I]- Tak: westchnęłam cicho. [I.T.P] ja nie mogę go kochać.
[I.T.P]- Dlaczego?
[T.I]- Pochodzimy z dwóch różnych światów i jest największym podrywaczem jakiego ziemia widziała
[I.T.P]- Może się dla ciebie zmieni. Wydaję mi się, że on cię na prawdę kocha, a ty nie dopuszczasz do siebie tej myśli, że ktoś tak idealny jak on może się w tobie zakochać. Odpychasz tą myśl i to uczucie rękami i nogami.
[T.I]- To nie tak, że ja go odpycham. Po balu chciałam dać mu szansę, ale gdy zobaczyłam go rano flirtującego z jakoś tępą blondyną. Myślałam, że krew mnie zaleje.
[I.T.P] wybuchnęła gromkim śmiechem. Patrzyłam na nią całkiem zdezorientowana.
 [I.T.P]- Byłaś o niego zazdrosna.
[T.I]- Wszystko, ale nie to. Na pewno nie byłam o niego zazdrosna.
[I.T.P]- Mam pomysł. Spróbuje poderwać tego twojego Malika, jeśli się dla ciebie zmieni. Dasz mu szansę, a jeśli nie ze swatać z kumplem Nialla.
[T.I]- Czekaj nie mów, że z nim chodzisz?: [I.T.P]- zrobiła się cała czerwona na twarzy
[I.T.P]- Tak: bąknęła cicho. Dobra koniec tego tematu. Zgadasz się na ten pomysł?
[T.I]- A Niall nie będzie zazdrosny?; Było mi głupio się na to zgadzasz, zwłaszcza kiedy ma chłopaka. Od zawsze podobał się jej Niall. Pamiętam, jak bała się do niego zagadać. Obudził mnie jej głos
[I.T.P]- A po za tym. Wymyśliłam to przy nim. Nie spodobało mu się to, ale ostatecznie się zgodził. I ty też już nie masz wyboru
Westchnęłam, jeśli wyjdzie na Agi korzyść. To muszę dać mu szansę. W głębi duszy błagałam Boga, że plan [I.T.P] wypalił i nie próbował jej podrywać
[I.T.P]- Zrobimy to jutro. Nie ma co tracić czasu: powiedziała rezolutnie.
Posiedziałam u [I.T.P] jeszcze z pół godziny i wróciłam do domu. Włączyłam muzykę i się uśmiechnęłam, gdy przed moimi oczami zawitała twarz mulata. [I.T.P] muszę się w końcu sama przed sobą przyznać. Zakochałam się w Zaynie Maliku. Mam nadzieję, że jej plan wypali i będę mogła dać mu szansę. Nazajutrz obudziłam się cała podekscytowana i przerażona. Siedziałam na lekcjach, jak na szpilkach. Na ostatniej lekcji myślałam, tylko o tym, że zaraz się dowie. Jeszcze tylko 5 minut, 2 minuty i ostatnia. Zadzwonił dzwonek. Wybiegłam z klasy i szkoły, jak najszybciej umiałam. Wiem, że to głupie, ale schowałam się w krzakach, który rosły niedaleko domu Malika. Widziałam [I.T.P]  z daleka. Zobaczyłam jego. Moje serce zabiło szybciej. Wyglądał idealne czarne rurki, biały t-shirt opinający jego dobrze zbudowane i granatowa baseballówka, oraz czarne conversy. Muszę się uspokoić i dać działać  [I.T.P]. Skup się i opanuj się mówiłam do siebie w myślach.



Przed wami czwarta część z Zaynem. Żałuje, że pod tym poprzednim postem nie znalazł się, ani jeden komentarz. Nie ukrywam, że trochę mnie to zabolało. Może ta część przypadnie wam do gustu. Ostatni tydzień szkoły i ferie. Postaram się przez ferie więcej dodawać imaginów. Miłego tygodnia w szkole. Do zobaczenia :D

Komentarze

  1. JEJN, DODAŁAŚ W KOŃCU NASTĘPNA CZĘŚĆ. MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE TAK SZYBKO SKOŃCZYSZ TEGO IMAGINA, BO ZAPOWIADA SIĘ NIEŹLE. W PEWNYM MOMENCIE POGMATWAŁAŚ TROCHĘ SPRAWĘ ZE ZNAKAMI INTERPUNKCYJNYMI, NIE BYŁABYM SOBĄ, GDYBYM NIE PONARZEKAŁA. TAAA, ALE JESTEM ZNOWU CHORA, I TROCHĘ ROZDRAŻNIONA, ALE POPRAWIŁAŚ MI HUMOR TĄ CZĘŚCIĄ. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że trochę pogmatwałam, ale uwierz mi nie jest tak łatwo pisać, gdy ma się obok dwuletnia siostrę, która wszystko klika. Cieszę się, że poprawił ci się humor :D

      Usuń
    2. NIESTETY WIEM JAK TO JEST, PRZERABIAŁAM TO Z SIOSTRZENICAMI I KUZYNEM ._.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga