Niall część 10
Moi rodzice nie zmienili zdania. Kazali mi zerwać z Niallem i to był koniec tematu. Mieszkałam nadal z nim i jego rodzicami. Traktowali mnie jakbym była ich rodziną. Kochałam go z dnia na dzień coraz bardziej. Pamiętam ten dzień jak wczoraj, kiedy zdecydowałam zostać wampirem. Niall miał swoje obowiązki, a ja siedziałam u siebie w pokoju. On będzie żył całą wieczność, a ja. Dla mnie już jest ciężka rozłąka na kilka godzin. Chce zostać wampirem. To jedyne rozwiązanie, a po za tym ten cały mroczny świat. Wciągnął mnie. Byłam bardziej jego cześcią niż świata do którego przecież należałam. Wieczorem Niall wpadł jak zwykle do mojego pokoju.
N- Stęskniłem się za tobą: powiedział przytulając mnie do siebie mocno.
[T.I]- Ja za tobą też. Niall musimy pogadać.
N- O czym?: zapytał. Widać było, że się denerwuje.
[T.I]- To nie jest nic złego. Tak mi się wydaję. : wymamrotałam: Chce zostać wampirem: powiedziałam na jednym wdechu.
Niall patrzył w dal. Przypominał posąg Adonisa. Był idealny. Nie odzywał się w ogóle. Może już mnie nie chce. W końcu się odezwał.
N- Jesteś tego pewna? Posłuchaj: powiedział, gdy już otwierałam usta: Jeśli się zdecydujesz. Nie będzie już odwrotu.
[T.I]- Niall ja wszystko przemyślałam bardzo dokładnie. Jestem pewna tej decyzji. Nie chcę się z tobą nigdy rozstawać.
Gdy Niall usłyszał moje ostatnie słowa. Porwał mnie w ramiona i zakręcił w koło. Śmiałam się jak opętana. Widziałam radość w oczach Nialla. Chwyciłam w ręcę twarz Nialla i mocno go pocałowałam. Widziałam jak się uśmiecha.
N- Będziesz moja na wieki.
[T.I]- Na wieki: przytaknęłam.
N- W takim razie wyjdź za mnie.
[T.I]- Żartujesz. Prawda?
N- Nie. Proszę cię o ręke.: gdy to mówił ukleknął przede mną. W moich oczach pojawiły się łzy.
[T.I]- Tak: tylko tyle zdołałam powiedzieć. Niall wsunął mi na palec piękny złoty pierścionek z oczkiem, które odzwierciedlało kolor oczu Nialla. Byłam szczęśliwa. Jeden fakt mnie smucił. Moi rodzice. Chciałam bym by wiedzieli, ale doskonale wiedziałam jak zareagują.
N- Wiem o czym tak myślisz. Uważam, że powinniśmy do nich jutro pojechać i obwieśić wesołą nowine.
[T.I]- Tak masz rację, ale to jutro.
Niall się zaśmiał. Usiedliśmy na łóżku i włączyliśmy film. Byłam wolna i po raz pierwszy szczęśliwa. Nie wiedziałam, kiedy usnęłam. Niall musiał mnie chyba położyć i przykryć. Może i moja bajka będzie miała w końcu happy end.
Komentarze
Prześlij komentarz