Imagin Zayn część 6

Z- Część rzucił radośnie. Na mojej twarzy automatycznie pojawił się uśmiech.
 [T.I]- Hej Zayn. Co tam? zapytałam   
Z- Nic ciekawego, ale widzę, że humorek dopisuje.
[T.I]- I to bardzo.
Z- Nie masz dzisiaj urodzin? westchnęłam po cichu. Patrzył na mnie tymi swoimi czekoladowymi oczami. Na twarzy malował się ten łobuzerski uśmiech, który tak uwielbiałam.
[T.I]- Nie nie mam. Ale w szafce znalazłam śliczną czerwoną różę, ktoś trafił z wyborem, bo to moja ulubiona
Z- Naprawdę? Trafiłem z wyborem. 
[T.I]- To ona jest od ciebie? udałam zdziwienie. 
Z- Tak ode mnie. Cieszę, że ci się podoba. Dlaczego nie pomyślałaś o mnie?: uśmiech nie schodził z jego twarzy. 
[T.I]- To nie tak, że nie pomyślałam o mnie. Pewnie, że pomyślałam, ale wiesz jak to jest, jesteś czegoś pewny w 100%, a tu nagle klaps. Dziękuje za różę, jest naprawdę piękna. 
Z- Proszę. Piękny kwiat, dla pięknej dziewczyny. Czyż nie
[T.I]- Prawie wszystko, oprócz tego, że jestem piękna.
Z- Nie ma takiej drugiej dziewczyny jak ty. Jesteś piękna, mądra i delikatna. Jesteś aniołem w ludzkiej postaci
Zaczęłam się śmiać. Zayn i tego jego romantyczne zagranie. Na prawdę chyba mnie kocha.
[T.I]- Oj Zayn. Zmieniłeś się. Zaczynam powoli się do ciebie przekonywać.  Dzięki za komplement.
Z- No bo w koncu zrozumiałam, jeżeli kochasz jakoś osobę. Nie zdobędziesz jej przez zazdrość, tylko przez pokazanie prawdziwego siebie. Wtedy, może ta druga osoba odwzajemni twoje uczucie. 
[T.I]- Ładnie to ująłeś. Lubię, gdy jesteś taki czuły i delikatnie
Nie moge uwierzyć, że powiedziałam to na głos. Moje poliki zrobiły się jak dorodna piwonia. Nie powinnam tego mu mówić. Zagalopowałam się.
Z- [T.I] poszłaśbyś, ze mną na kolację. Dzisiaj o 18,00
[T.I]- Serio?
Z- Tak co pojdziesz ze mną. Był taki słodki i uroczy, kiedy to mówił. Nie sposób było mu odmówić. 
[T.I]- Dobrze. Z wielką przyjemnością z tobą pójde. 
W klasie zapadła cisza. Do klasy wszedł nauczyciel. Cały dzień żyłam jak chmurach. Nie mogłam w to uwierzyć, że idę na randkę z miłością mojego życia. Było by za pięknie, gdyby wszystko się układało. Wszystko szło dobrze, aż do długiej przerwy. Gdy, tylko weszłam do łazienki, za mną weszła jakaś blondynka. Rozpoznałam ją bez żadnego problemu. Nie znałam jej osobiście, ale była ta sama dziewczyna, którą Zayn olał. Gdy tylko mnie zobaczyła. Na jej twarzy, zakwitł szyderczy uśmiech.
B- Myślisz, że on będzie twój powiedziała wściękła. Chwyciła mnie mocno za rękę
[T.I]- Póść mnie. To boli
B- Bo to ma boleć. A teraz posłuchaj mnie uważnie. Odwal się od niego. Nie patrz się na niego, nie odzywaj się. Jeśli się nie posłuchasz. Ta twoja śliczna twarzyczka ucierpi. Ja nie blefuje
Po mojej twarzy spływały łzy. Bałam się, gdy tylko mnie póściła Wybiegłam pędem z łazienki i ze szkoły. Rodzice byli w pracy, więc nie widzieli w jakim jestem stanie. Leżałam na łóżku i płakałam jak głupia. Miałam nadzieje, że teraz wszystko się ułoży, a tu nici z tego. Zbliżała się o 18,00. Usłyszałam pukanie. Nie zeszłam. Siedziałam cicho w swoim pokoju, jak mysz pod miotłą. Pukanie się nasiliło. Po chwili słyszałam jak Zayn krzyczy
Z- [T.I] otwórz!!!!!!

Przed wami przedosatnia część z Zaynem. Mimo, że pod poprzednią częśćią był, tylko jeden komentarz. Postanowiłam dodać kolejną. Następnym razem się nie ugnę i nie dodam następnej częśći nie dodam jeśli pod postem nie będzie chociaż dwóch komentarzy. Jak myślicie, [T.I] otworzy mu drzwi czy Zayn się podda. Mam dla was niespodziankę. Z okazji urodzin Harry'ego napiszę partowca z Marcelem. Co wy na to? Czekam na wasze komentarze. Do zobaczenia :D :*


 

Komentarze

  1. BOŻE, KOCHAM CIĘ DZIEWCZYNO! 💜💚 JA TEŻ LUBIĘ JAK ZAYNIE JEST TAKI CZUŁY, MYŚLĘ ŻE OTWORZY MU DRZWI I BĘDĄ ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE 💚
    UWIELBIAM CIĘ BO IMAGIN Z MARCELKIEM 💕💓 MARCEL ŻYCIEM *_* JESTEM W NIM ZAKOCHANA TAK BARDZO I UWIELBIAM CZYTAĆ, JAK WYZNAJE MI MIŁOŚĆ, SZKODA ŻE TYLKO CZYTAĆ ;_;
    SZKODA ŻE TO JUŻ BĘDZIE OSTATNIA CZĘŚĆ, ALE WIDZE, ŻE Z ROZDZIAŁU NA ROZDZIAŁ POPRAWIA SIĘ TWÓJ STYL PISANIA I DOSTRZEGAM CORAZ MNIEJ BŁĘDÓW, TYLKO TAK TRZYMAĆ!
    PRZYKRO MI, ŻE TAK KRÓTKI I DZIADOWSKI KOMENTARZ, ALE UMIERAM I MARZĘ TYLKO, ŻEBY POŁOŻYĆ SIĘ SPAĆ, A TU JESZCZE DO KOŚCIOŁA A POTEM ROZBIERAĆ TE WSZYSTKIE CHOINKI ._. MAM NADZIEJĘ ŻE FERIE MINĄ CI PRZYJEMNIE
    ELLA

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga