Niall część 1
Siedziałam na nudnej lekcji matematyki. Malowałam różne rysunki na okładce zeszytu. Gdy do klasy weszła nasz wychowawca. Towarzyszył mu nowy chłopak. Miał farbowane włosy, bladą cerę i umieśnione ciało. Ubrany był dosyć zwyczajnie. W biały t-shirt i jasne kremowe rurki. Po chwili wgapiania się chłopaka. Usłyszałam głos wychowawcyW- Oto wasz nowy kolega. Niall Horan. Mam nadzieje, że przyjmiecie go ciepło. Niall usiądź z Kamilem.
Kamil był to najprzystojniejszy chłopak każda dziewczyna marzyła być jego dziewczyną. Byłam wyjątkiem. Nie widziałam w Kamilu nic więcej niż ładniej buzi i durnego charakteru. Niall był dla niego zagrożeniem. Nauczycielka wróciła do lekcji, a ja wróciłam do swoich rysunków. Następnie chemia. Jęknęłam w duszy. Ruszyłam do pod klasę. 45 minut katorg. Usiadłam w klasie w mojej ostatniej ławce. Siedziałam w niej na każdej lekcji. Nie miałam żadnej przyjaciół. Byłam raczej typem samotnika. Do klasy zaczęła wchodzić reszta uczniów. Wśród nich nie było Horana. Zjawił się minutę przed rozpoczęciem lekcji. Cholera! Jedyne wolne miejsce znajdowało się koło mnie. Kierował się w moją stronę. Usiadł koło mnie. Przez chwile mi się przyglądał. Wydawało mi się, że jego kąciki drgnęły. Nagle jego wyraz twarzy uległ diametralnej zmianie. Nabrał zaciętości. Patrzył, tylko na tablicę, albo na nauczyciela. Może mnie nie polubił, ale to nie jest powód, żeby zachowywać się jak wariat. Gdy, tylko zadzwonił dzwonek. Zerwał się ze swojego miejsca i wyszedł, a praktycznie teleportował się do drzwi. Powoli się spakowałam. Mój oddech był ciężki. Co ja mu zrobiłam? zadawałam sobie te pytanie. Nawet się do niego nie odezwałam. To jedyna lekcja na, której będę musiała z nim siedzieć. Zatraciłam się w swoich myślach. Nagle poczułam, że odbijam się od czegoś twardego i upadam na podłogę. Nie pewnie podniosłam wzrok. Prawie nie jęknęłam. Nade mną stał Niall Horan. Z jego oczy nie mogłam nic wyczytać. Wzięłam głęboki oddech
[T.I]- Przepraszam. Nie chciałam na ciebie wpaść.
N- Nic ci się nie stało: powiedział cicho. Przeszyły mnie na wskroś jego błękitne tęczówki. Te oczy były inne niż u zwykłego człowieka.
[T.I]- Jestem cała. Jeszcze raz przepraszam
Odwróciłam się na piecie i ruszyłam w stronę wyjścia ze szkoły. W tym chłopaku jest coś. Jeszcze nie wiem co, ale się dowiem.
Hejka. Przed wami pierwsza część z Niallem. W piątek wróciłam z wojska. Katar, kaszel i gorączka. Wymarzony weekend. Już czuje się lepiej i wracam już do szkoły. Dzisiaj tak krótko. Do zobaczenia .

O matko ale mnie zaintrygowałas :) Rozdział był boski (ale krótki ;( ) Czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuń